I kto twierdzi, że cukrzykom nie wolno jeść deserów?
A jak jeszcze przyślą mi kosmiczne mąki, które zamówiłam w sklepie ekologicznym (kokosową, sojową, gryczaną i z ciecierzycy), to już w ogóle będę szaleć z ciastkami.
Te gofry zrobiłam mniej więcej tak:
* zmiksowałam orzeszki ziemne
* dodałam kilka nerkowców, figę suszoną, trochę mąki pełnoziarnistej (mąki znacznie mniej niż orzechów) i dalej blender w ruch
* pół łyżeczki proszku do pieczenia
* jajo
* olej
* mleko
Wszystko w takich proporcjach na oko, żeby konsystencja była dość gęsta (no jak na normalne gofry)
I tyle.
Dodatki zrobiłam takie:
Galaretkę z malin
* żelatyna + mrożone maliny
Bita śmietana bez cukru
* smietanę ubić ze stewią na przykład, a ja dodałam trochę kakao i rozpuszczoną, chłodną żelatynę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz